Wtorek, 23 Wrzesień 2014
Strona główna | Giełdy | Komisy | Forum | Testy | Fan-Cluby | Sprzedaż | Raty | Firmy | TV
WITAMY
Korzystając z mapy nawigacyjnej możesz przejść do interesującej Cię cześci serwisu. Jeśli natomiast jesteś niecierpliwy i chcesz jedynie dodać lub znaleść ogłoszenie, skorzystaj z przycisków poniżej. Zapraszamy.
OGŁOSZENIA
Dodaj ogłoszenie Szukaj ogłoszeń
Dodaj Szukaj
CENY
Auta
nowe
Auta
używane
INFORMATOR
Przedstawiciele
Kontakt
Regulamin
KOSZYK
twój koszyk - porównaj auta
 
REKLAMY

« powrót

Opel Omega Kombi

Niemiecka limuzyna za normalne pieniądze

Rzadko zdarzają się niemieckie samochody dobrej klasy za rozsądne pieniądze. Nie mam tutaj na myśli tak zwanych okazji czyli aut "skrojonych", co akurat w przypadku samochodów produkowanych przez naszych zachodnich sąsiadów zdarza się nader często. Opel Omega A, na szczęście niedoceniany przez złodziei, jest stosunkowo tanią i bezpieczną inwestycją. Omega w założeniach Opla miała być limuzyną z prawdziwego zdarzenia, zdolną konkurować z Mercedesem i BMW. Właściwie nigdy nie zdołała zagrozić swoim rywalom, przede wszystkim nie była w stanie dorównać im prestiżem. Stało się tak z korzyścią dla ludzi, którzy cenią sobie wygodę i bezpieczeństwo, natomiast mniej uwagi przywiązują do splendoru, być może tylko dlatego, że ich na to nie stać, a może też dlatego, że auto nie jest dla nich bogiem i zamiast wszystkie oszczędności ładować w brykę, wolą sobie zwiedzić pół Europy.

Tak czy inaczej, proszę mi wierzyć, jazda Omegą ujmy nie przynosi, a przynajmniej spać można spokojnie i stojąc na skrzyżowaniach nie trzeba drzwi ryglować. Omega A produkowana była od 1986 roku (zastąpiła wysłużonego już Rekorda) do 1993, kiedy pojawiła się jej druga generacja - wizualnie bardziej atrakcyjna. Nadwozie Omegi A najnowocześniejsze już nie jest, widać wyraźne pokrewieństwo z Kadettem, ale zmysłu estetycznego nazbyt nie razi, natomiast niedostatki urody rekompensuje wymiarami (długość blisko 4,70 i szerokość prawie 1,80). W takim aucie nie można narzekać ani na brak miejsca na tylnej kanapie, ani na zbyt mały bagażnik. Faktem jest, że jak na limuzynę wystrój wnętrza jest zbyt plastikowy i generalnie mało elegancki, ale widok długiej jak taran maski przed oczami znacznie poprawia humor kierowcy i pasażerom.

Zawieszenie Omegi jest komfortowe - po szosie wręcz się płynie. Jest to zasługą odpowiedniego zestrojenia jego twardości, ale przede wszystkim dużego rozstawu osi i sporej masy auta. Od samochodów kompaktowych odróżnia Omegę również napęd na tylną oś - wynalazek dość drogi, ale ułatwiający prowadzenie auta, tym bardziej jeśli to auto ma silnik większy niż byle jaki wózek na 4 kółkach. A silniki w Omedze są raczej mocne, jeśli nie liczyć diesla i motoru benzynowego o pojemności 1,8 litra. Na marginesie trzeba dodać, że ropniaki Opla mają kiepskie osiągi, których nie poprawi żadna turbosprężarka, ponieważ bardzo powoli reaguje na dodanie gazu, ale w zamian bardzo szybko się zużywa, podobnie jak reszta silnika. Dlatego nie rozumiem powodzenia jakim cieszą się diesle, które dodatkowo są zwykle bardzo mocno wyeksploatowane. W ogóle kupując Omegę należy bacznie się jej przyjrzeć - wiele z nich, szczególnie kombi i Diesla, robiła za ciężarówki w małym biznesie przemierzając co tydzień tysiące kilometrów, a jeśli zważyć, że zwykle sprowadzano je jako składaki po przejściach, ich obecny stan może budzić poważne zastrzeżenia.

Z tych powodów raczej polecałbym kupno sedana z benzynowym silnikiem o poj. 2 litrów i założenie doń instalacji gazowej, jeśli ktoś chce jeździć oszczędnie. Bardziej zamożni potencjalni właściciele Omeg powinni zainteresować się silnikami 3-litrowymi o mocy 177KM lub 200KM. Silniki benzynowe są bardzo trwałe, a 4-drzwiowe nadwozie raczej wykorzystywane było oszczędnie, dlatego nawet na egzemplarzach 10-letnich nie ma śladu rdzy. Jeśli ktoś wykaże się cierpliwością i szczyptą rozumu, może trafić na przyzwoity samochód, który będzie służył bez większych kłopotów przez wiele lat, a nawet jeśli naprawa okaże się konieczna, to części oryginalne kosztują tyle co do Opla Vectry. Zamienników też jest pod dostatkiem.

Ponieważ drogie samochody najwięcej tracą na wartości w ciągu pierwszych 5-6 lat, dlatego 10-letnie można kupić prawie za bezcen i nie martwić się o dalszą utratę wartości - Omega A z końca produkcji kosztuje około 6-7 tysięcy zł, a starsze modele Omegi B wyceniane są na około 10 tysięcy.
  
« powrót